gdzieś w 2008 roku, jedziemy z Bolkiem na pierwszy nasz wyjazd na kopki. Kopki wspieraly rotunde krzeszow w meczu z przedzelem (kosa z kopkami) Dobra ekipa ok 50 osob idziemy do krzeszowa prowadzac mlyn z rotunda. Po drodze widzimy psiarnie, spadamy szybko pod most aby nas nie zawrocili. Wychodzimy z pod mostu z ostrym dopingiem. Bylismy jedynymi Tatarami na tym meczu. Dodam ze rotunda krzeszow ugoscila bardzo dobrze. Niestety z przedzela nikt nie przyjechal, a szkoda, to zaczely sie sprzeczki z psiarnia. Po dobrej zabawie wracamy do domu razem z chlopakami z kopek. Mecz jak najbardziej udany